Coś pysznego!
Długo opierałam się całemu temu walentynkowemu szaleństwu. Co jak co, ale do kuchni chyba przenosić go nie trzeba? Usłyszałam kiedyś, że prawdziwie zakochani mają swoje święto każdego dnia, dlaczego więc 14 cały świat staje na głowie? Z drugiej strony – czemu nie zrobić mężowi niespodzianki? Wystawne obiady i kolacje zdarzają nam się zupełnie bez okazji, na Święto Zakochanych wymyśliłam coś bardziej swojskiego.

Wiśniowa konfitura+foremki-serduszka+aromatyczne ciasto – brzmi kusząco! Oto przepis na moją walentynkową niespodziankę, może skorzystacie?

Składniki:
200 g mąki
1 żółtko
75 g cukru waniliowego
125 g masła
skórka z cytryny
ok. 5 łyżek domowej konfitury
papier do pieczenia (np. Paclan)
Sposób przyrządzenia:
Mąkę, żółtko, cukier waniliowy, masło oraz skórkę z cytryny zagnieść na gładkie ciasto. W tej konsystencji pozostawić przykryte folią w lodówce na około pół godziny. Następnie rozwałkować na placek o grubości około 5 mm i wyciąć (za pomocą szklanki) około 50 kółeczek o średnicy mniej więcej 5 cm. W połowie powstałych okrągłych kawałeczków powycinać (za pomocą małych foremek lub nożyka) różne kształty, np. serduszka. Ciasteczka ułożyć na osobnych blachach, wyłożonych papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 175 stopni Celsjusza (termo obieg: 150 stopni) przez 10-12 minut. W tym czasie delikatnie podgrzać konfiturę i posmarować nią wszystkie ciastka, a następnie poskładać je tak, by każe miało cały (okrągły) spód oraz wierzch z wyciętym serduszkiem. Wypełnić ciasteczka resztą konfitury i ułożyć na półmisku, czekając aż ostygną. Można posypać cukrem pudrem.
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków