Muffiny Justyny
Smakowitych potyczek kulinarnych ciąg dalszy! Znacie ten zestaw ze wszelkiego rodzaju kafejce, gdzie często wpada się w pośpiechu na espresso lub latte z pyszną pianką? Kawa i muffinka. Biszkoptowa, czekoladowa, jasna lub ciemna, pod kolor kawy albo właśnie odwrotnie. Macie ochotę na to samo w domowym zaciszu? Bardzo proszę, służę radą. Przy nieocenionej pomocy jednej z koleżanek-smakoszek.
Składniki
3/4 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
2 kopiate łyżki stołowe kakao
3/4 szklanki cukru pudru
3/4 szklanki kawałeczków czekolady
1/2 szklanki kawałeczków czekolady do posypania na wierzch
1 szklanka mleka
1/2 szklanki oleju
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Papierowe foremki do babeczek
Jak to zrobić?
Piekarnik rozgrzewamy do około 205 stopni. Produkty sypkie mieszamy w jednym naczyniu, produkty ciekłe w oddzielnym. Na końcu przelewamy do jednego i mieszamy wszystko dokładnie. Ciasto rozkładamy w papierowych foremkach, nie za dużo do każdej, bo muffinki urosną (ok. 1 łyżki stołowej ciasta do każdej z foremek). Wkładamy do piekarnika. Muffiny są gotowe, kiedy urosną i trochę popękają na wierzchu. Już wyjęte z piekarnika, gorące babeczki, posypujemy kawałeczkami czekolady. Do masy można dodać też orzechy, banany, rodzynki – na co tylko przyjdzie ochota!
Palce lizać!