31 Październik 2009

Zupa cebulowa

Zaszufladkowany do: kuchnia — Tagi: , — Julka @ 23:48

Zbliżająca się wielkimi krokami zima przestała być dla mnie abstrakcją, gdy rano zobaczyłam szron na drzewach i na dachu u sąsiada. Im zimniej, tym większa ochota na talerz ciepłej, aromatycznej zupy. Przepisy na tego typu posiłki będę pewnie zamieszczać teraz ze sporą częstotliwością. Zaczynam od cebulowej, którą uwielbiam. Nie tylko zimą.

Składniki

4 średniej wielkości cebule

5 łyżek masła

1 łyżka oliwy

1 litr wywaru warzywnego, drobiowego lub wołowego

1/2 łyżeczki suszonego tymianku

sól i pieprz, mielona słodka papryka

pół bagietki

kilka plasterków żółtego sera

Jak to zrobić?

Masło i oliwę rozpuszczamy na patelni. Dodajemy posiekaną w piórka cebulę i dusimy ją na małym ogniu około 20 minut. Mieszamy co jakiś czas. Kiedy cebula zmięknie i stanie się złotobrązowa (od tego zależy kolor zupy), dodajemy wywar, tymianek, sól i pieprz. Gotujemy 15 minut, a w tym czasie przygotowujemy grzanki: bagietkę kroimy na kromki, na każdej układamy ser, posypujemy papryką i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 10 minut, aż ser zacznie się topić. Gotową zupę wlewamy do miseczek. Na wierzchu układamy grzankę z serem. Smacznego!

958517_rustic_food___


28 Październik 2009

Kura domowa w Vogue

Zaszufladkowany do: inspiracje, vintage — Tagi: , , , , , , , — Julka @ 15:20

Oto żywy dowód na to, że gospodyni domowa staje się inspiracją dla największych nazwisk świata mody. W brytyjskiej edycji prestiżowego Vogue ukazała się właśnie sesja zdjęciowa, w której bohaterka wystylizowana jest na nieco zagubioną kurę domową. Kobieta – w tej roli nasza rodaczka Małgosia Bela – z przedmiotów codziennego (czytaj: domowego) użytku kreuje ekstrawaganckie stroje, które fasonem i formą mają nawiązywać do bieżących kolekcji największych kreatorów. Jest wszystko, od puchatej kamizelki ze szczotek od mopa, po seksowny gorset z kuchennych ścierek. Pomysł genialny, a zdjęcia intrygujące. Słowem – kura domowa w Vogue.

Vogue

Vogue

Vogue

Vogue

Vogue

Vogue

Vogue

Vogue


27 Październik 2009

Kino familijne dla żarłoków i nie tylko

Zaszufladkowany do: rodzina, różne, zabawne, życie — Tagi: , , , , — Julka @ 17:16

Niemal rytualną formą spędzania weekendów z rodziną są wspólne wypady do kina. Wiadomo, jedna z osób ma czas (pełne dwie godziny !) dla siebie, drugi rodzic może w tym czasie zasiąść w kinowym fotelu i coś sobie obejrzeć. Wywęszyli biznes producenci z fabryki snów, dzięki czemu dzisiejsze kino familijne, a szczególnie bajki (bo głównie o nich mowa), zawierają treści i dla rodziców, i dla dzieci. Całkiem zabawnie jest obserwować, że w innych momentach zacieszają dzieci, a w innych ich opiekunowie. Poza tym nareszcie jest wymówka, by z czystym sumieniem obejrzeć sobie bajkę, nie będąc posądzonym o infantylizm, zdziecinnienie, tudzież inną przypadłość  nie przystającą dorosłym.

I tak ostatnio na ekrany trafiły dwie historie, które szczególnie warto polecić. Pierwsza z nich to “Klopsiki i inne zjawiska pogodowe”. Temat mi szczególnie bliski, a to ze względu na fakt, że kanwę filmu stanowi historia o deszczu przemienionym w jedzenie. Warte polecenia dla wszystkich pasjonatów kulinarnych uniesień ;)

Drugim filmem, który naprawdę warto zobaczyć (z dzieckiem lub bez), jest “Odlot”. Zapowiedź wydawała mi się infantylna, ot – kolejna piksarowska opowieść o zasadach, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Film porusza tematy ważne (starość, śmierć, ekologia, marzenia, życie) w sposób bezpretensjonalny, ciekawy a momentami bardzo zabawny. Połączenie tych cech w filmach “dla dorosłych” jest przeważnie niemożliwe, a jeżeli już, to towarzyszący temu patos jest nie do wytrzymania. Tu się udało.

Dlatego szanownym rodzicom (i nie tylko) polecamy śledzić filmy animowane !


24 Październik 2009

Kuchenny arsenał

Zaszufladkowany do: kuchnia, porządki — Tagi: , , , , , , — Julka @ 23:59

Skuteczne czyszczenie nawet najbardziej zabrudzonych powierzchni nie musi być jednoznaczne z narażeniem ich na zniszczenie. Sekret tkwi w odpowiednim dobraniu włókien, jakie są stosowane w gąbkach i kuchennych czyścikach.
Uporczywe tarcie mocno zabrudzonych powierzchni z całą pewnością im nie służy. Zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia z teflonowymi naczyniami czy gładką taflą płyty ceramicznej – wówczas nawet najmniejsza rysa jest doskonale widoczna. Paclan podsuwa gotowe rozwiązanie na walkę z uporczywymi zabrudzeniami w delikatny sposób: Soft Power to gąbka, w której spód, zamiast z tradycyjnych włókien, wykonany jest z mikroskopijnej grubości plastikowych drucików. Wydawać się może, że są twarde, ale dla czyszczonych powierzchni okazują się wyjątkowo delikatne i z należytą siłą traktują jedynie brud. Ponadto, dzięki takiemu rozwiązaniu, Soft Power lepiej się płucze i schnie, na długo pozostając wydajną i higieniczną.

W domowym arsenale w każdej kuchni powinny się znaleźć także czyściki druciane, przeznaczone do garnków, patelni czy naczyń żaroodpornych. Ważne, by tego typu akcesoria były łagodne dla czyszczonych powierzchni, a bezwzględne dla zabrudzeń, z którymi mają sobie poradzić. Właśnie z ten sposób działają Spiro marki Paclan – miękkie zmywaki wykonane z cienkich, drucianych nitek, które łatwo się spłukują i szybko schną.

Paclan Spiro

Paclan Spiro

Dla tych, którzy cenią tradycyjne rozwiązania i nie przywiązują wagi do kuchennych innowacji, Paclan ma w swojej ofercie klasyczne gąbki do naczyń. Są trwałe i solidne, wyposażone w powłokę ułatwiającą ścieranie, a ich dodatkowym atutem jest kształt, dzięki któremu w prosty sposób można chronić paznokcie w trakcie mycia naczyń.

Paclan - klasyka gatunku

Paclan - klasyka gatunku


19 Październik 2009

Bruschetta – aromatyczna przekąska

Zaszufladkowany do: Bez kategorii, kuchnia — Tagi: , , , — Julka @ 14:57

Napiszę o niej dziś właśnie dlatego, że rano nie miałam czasu jej przyrządzić i od kilku godzin żyję tęsknotą do tych aromatycznych grzaneczek rodem ze słonecznej Italii. Bruschetta, bo o niej mowa, mam nadzieję zagości na moim stole już dziś wieczorem.

fot. blog.diets2try.com

fot. blog.diets2try.com

Bruschetta z pomidorami

Składniki

8 kromek bagietki lub połówek bułki (ilość w zależność od liczby pożądanych porcji)
3 – 4 dojrzałe pomidory
2 ząbki czosnku
2 łyżki świeżych posiekanych ziół
sól, pieprz
4 łyżki oliwy z oliwek
kilka listków bazylii do dekoracji

Jak to zrobić?

Pieczywo smarujemy oliwą z oliwek i pieczemy z obu stron w piekarniku (ok. 10 minut, temp. 200*C). Pomidory myjemy i wrzucamy do wrzątku na minutę. Następnie obieramy ze skórki, usuwamy gniazda i kroimy. Drobno siekamy i mieszamy z posiekanymi ziołami. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Mocno doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Układamy na upieczonych kromkach chleba, dekorujemy listkami bazylii i podajemy, póki gorące. Pycha!






14 Październik 2009

Ocieplamy dom

Zaszufladkowany do: dom — Tagi: , , , , — Julka @ 22:23

I wcale nie chodzi o ocieplanie budynku wełną mineralną, ale o „ocieplenie” jego wyglądu i klimatu panującego w środku. Wiadomo, że październik to zazwyczaj czas, kiedy wieczory spędzamy schowani w pobliżu grzejników, z kubkiem herbaty w rękach, w poszukiwaniu miejsca, w którym nie czuć jesiennego chłodu.

Jestem zmarźluchem, dlatego już na początku jesieni dostosowuję mieszkanie do zbliżających się zimnych wieczorów i poranków. Zaczynam od wyciągnięcia ulubionego grubego, wełnianego koca, który na okres jesienno-zimowy staje się ozdobą kanapy. Taki koc powinien być nie tylko ciepły, ale też – ładny i zgodny z tym, w jaki sposób urządzony jest pokój. Mój to mieszanka czerni, brązów i czerwieni, generalnie dość uniwersalna. Na jesień najlepsze są kompozycje w stonowanych, naturalnych barwach ziemi i natury lub – zupełnie odwrotnie – w barwach słonecznych, które będą przypominały nam o lecie.

Zaraz po kocu przychodzi kolej na… podłogę! Wszak zimnym porom roku nie sprzyjają deski ani kafelki. Jeśli, tak jak ja, nie znosisz marznąć w stopy, jesień to idealny czas na wiecznie odkładany zakup dywanu. Lub chociaż dywanika do sypialni, który zapewni przyjemne łaskotanie w stopy po wyjściu z łóżka i ochroni przed zimną podłogą – najgorszym, co może spotkać człowieka o 6:30. Dywanik oczywiście powinien być zrobiony z naturalnego materiału, bo z takim „najchętniej” ma styczność nasza skóra.

Dywanik i ciepłe światło, czyli walczymy z jesiennym chłodem!

Dywanik i ciepłe światło, czyli walczymy z jesiennym chłodem!

Nie zapomnijcie też o ciepłych kapciach! :) A jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na ocieplenie domu – podzielcie się nimi! Ułożymy katalog ciepłych porad, by starczyło ich aż do wiosny.


8 Październik 2009

Matka Polka walcząca?

Zaszufladkowany do: Bez kategorii, różne — Tagi: , , — Julka @ 23:59

Daleko mi do stawania na barykadach za kwestię czystego zlewozmywaka, ale muszę przyznać, że ta inicjatywa rodzimych aktywistek nawet mnie zainteresowała. Niebawem rusza cykl spotkań i warsztatów pod hasłem Koło Gospodyń Miejskich, na których to kobiety z definicji podobne do mnie – muszące pogodzić pracę zawodową z obowiązkami domowymi i macierzyństwem – będą mogły wysłuchać cennych rad, jak walczyć o swoje i jak uświadomić reszcie świata, a zwłaszcza jej męskiej części, że praca w domu powinna być wynagradzana tak samo, jak wszelkie aktywności zawodowe. Inicjatorką akcji jest Sylwia Chutnik, znana z wielu akcji z gatunku feministycznych. Jak myślicie, przyjmie się? Ja, owszem, pomstuję czasem na pełen zlew, gdy wracam po 19 do domu, ale czy naprawdę potrzeba wokół tego robić aż tyle szumu? Niemniej – ciekawe i godne obserwacji, co z tego wyniknie.

proud_housewife_mousepad-p144610314222855191trak_400


Ta strona jest oparta na WordPressie a talent dają nSeam kreatywni.