15 Czerwiec 2010

Pokaż swoją kuchnię!

Zaszufladkowany do: różne — Tagi: , , , , — Julka @ 15:08

Pamiętacie jeszcze nasz wiosenny konkurs O kuchnia? Przez sześć tygodni stronę www.okuchnia.paclan.pl odwiedziło niemal 30 tysięcy internautów, a pod każdym z ponad 500 konkursowych fotografii zamieszczano średnio 15 komentarzy. Prawda, że fajna zabawa? Postanowiliśmy ją dla Was przedłużyć i choć O kuchnia! nie ma już formy stricte konkursowej – emocji nie zabraknie! Każdy, kto ma ochotę pokazać swoją kuchnię szerszej publiczności, ma możliwość zamieszczenia fotografii właśnie w naszym serwisie. O kuchnia! to doskonałe miejsce w sieci dla wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji przy urządzaniu własnych czterech (kuchennych) kątów i chcą podpatrzeć, jak urządzili się inni. Masz ciekawe pomysły, lubisz bawić się aranżacjami, a kuchnia do Twoje ulubione pomieszczenie w domu? Zapraszam do naszej małej społeczności na www.okuchnia.paclan.pl ! Dla posiadaczy wnętrz, które będą najchętniej komentowane, czekają praktyczne zestawy od marki Paclan.

Zrzut ekranu 2010-06-18 (godz. 11.04.50)


20 Maj 2010

Polska Nigella?

Zaszufladkowany do: różne — Tagi: , , , — Julka @ 16:57

Serwisy plotkarskie potrafią czasem przynieść interesujące wieści. Wyobraźcie sobie, że podobno mamy swoją własną, polską Nigellę Lawson! Takim mianem określono Annę Starmach, młodziutką krakowiankę, która zwyciężyła w organizowanym przez TVN show Gotuj o wszystko. Przyznam szczerze, że oglądałam jedynie ostatni odcinek programu, więc o mniej lub bardziej słusznym wyborze ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Niemniej – życzę pani Ani powodzenia, by godnie starała się doganiać boską Nigellę :)

fot. FORUM/Filip Blazejowski

fot. FORUM/Filip Blazejowski


23 Marzec 2010

Polak potrafi, czyli “Gotowe na wszystko” mają konkurencję!

Zaszufladkowany do: różne — Tagi: , , — Julka @ 13:39

Nie będę powtarzać po raz enty, że Gotowe na wszystko to mój ulubiony serial, bo o tym było tu już co najmniej razy kilka. Wyznam za to, że do polskich seriali mam awersję nie od dziś i nie powstał jeszcze taki, który byłby w stanie ten stan rzeczy zmienić. A może raczej: chyba właśnie powstał i ma duże szanse, by stworzyć chociaż namiastkę konkurencji dla śledzenia perypetii towarzystwa z Wisteria Lane. Usta-usta, bo o nim mowa, nie jest wynalazkiem polskim, bo produkowanym na wzór brytyjskiego serialu Cold Feet, ale jednak robionym u nas, z udziałem obsady, która Polakom jest jak najbardziej znana i dobrze się kojarzy. Pierwszy odcinek obejrzałam trochę z ciekawości (tak, tak, dałam się skusić na wszelkie TVN-owskie zajawki), trochę dlatego, że jedna z głównych bohaterek to też Julka, a trochę dlatego, że akurat przed telewizorem jadłam kolację. Ale do drugiego i trzeciego nikt mnie już nie zmuszał. Realia bywają odrealnione (czy tam ktoś pracuje, czy jedynie gra w golfa i spotyka się przy winie?), dialogi bywają naiwne, ale całość, zestawiając z Mostowiakami czy innymi Lubiczami, jest całkiem smacznie podana. Kto jeszcze, oprócz mnie, dołączył do klubu zasiadających przed telewizorem w soboty o 20?

fot: stopklatka.pl

fot: stopklatka.pl


10 Marzec 2010

O kuchnia! Ale konkurs!

Zaszufladkowany do: kuchnia, różne — Tagi: , , , , , , , , — Julka @ 11:21

Wystartowaliśmy! W najbliższych tygodniach macie możliwość zaprezentowania swojej kuchni szerszej publiczności. Tym razem nie chodzi o umiejętności kulinarne, ale o wnętrze pomieszczenia, które słusznie nazywane jest sercem domu.

Na stronie www.okuchnia.paclan.pl od 10 marca do 15 kwietnia możecie chwalić się swoimi kuchniami, oceniać i komentować inne, a co najważniejsze – zyskać szansę na wygranie bardzo atrakcyjnych nagród. Na swoich właścicieli czekają 3 kultowe miksery planetarne z serii Artisan marki KitchenAid , 10 stylowych aparatów fotograficznych FinePix Z35 marki Fujifilm oraz 100 wyjątkowych kalendarzy od marki Paclan, których nie znajdziecie w żadnym sklepie!

Co należy zrobić, by mieć szansę na ich zdobycie? Fotkę swojej kuchni zamieścić na stronie konkursowej za pomocą prostego formularza i… czekać na wyniki! Rób zdjęcia, oglądaj, komentuj, dołącz do naszej kuchennej społeczności!

ScreenHunter_02 Mar. 10 10.14


31 Styczeń 2010

Gotowi na wszystko

Zaszufladkowany do: różne, życie — Tagi: , , , — Julka @ 17:05

Zaczęło się niewinnie: niemal cztery lata temu natknęliśmy się na pierwszy sezon Gotowych na wszystko, czyli w oryginale Desperate Housewives, w wypożyczalni. O dziwo to mój mąż pierwszy zwrócił uwagę na pakiet czterech DVD, ale czemu tu się dziwić – w końcu na okładce pięć atrakcyjnych kobiet. I tak oto, odcinek po odcinku, wsiąkliśmy totalnie. Obydwoje, bo niech nikogo nie zmylą pozory, że Gotowe na wszystko to babski serial.
A jeżeli faktycznie gdzieś to z góry określono – nie mówcie mojemu mężowi.

desperate-housewives-tv-guide-cover

I tak od 2006 roku śledzimy perypetie mieszkańców Wisteria Lane regularnie, czyli dokładnie 24 godziny po tym, gdy w USA pojawi się premierowy odcinek. Polska telewizja podchwyciła oczywiście pomysł na samą emisję, ale jest opóźniona o cały jeden sezon, mamy zatem doskonałą okazję do łączenia przyjemnego z pożytecznym – oglądamy po angielsku. Bywają niuanse, których nie idzie zrozumieć zakładając oglądanie bez powtórek, ale nie umykają najważniejsze wątki i przezabawne dialogi, a to najważniejsze. Zdarzyło mi się nawet zrobić quiz w stylu “którą z bohaterek przypominasz najbardziej?”, i choć z racji zamiłowania do prowadzenia domu bardzo chciałabym okazać się podobna do Bree, wyszło na to, że jestem mistrzynią ciętej riposty, czyli Gabrielle. Cóż, nie można mieć wszystkiego :)


13 Grudzień 2009

Swiąteczny konkurs – wygraj wspaniałe kuchenne akcesoria!

Zaszufladkowany do: różne — Tagi: , , , — Julka @ 12:51

Jako gospodyni – zarówno domowa, jak i tego bloga – mam przyjemność zaprosić wszystkich Czytelników do wzięcia udziału w konkursie! Wystarczy przesłać nam najciekawszy przepis związany ze świętami Bożego Narodzenia, który w jakikolwiek sposób stał się kiedyś Waszym udziałem. Albo taki, który dopiero chcielibyście wprowadzić w życie, podczas tych lub kolejnych świąt. Co decyduje o tym, że przepis jest ciekawy? Ma w sobie “to coś”. Może to być wyjątkowy składnik, nietuzinkowy sposób przygotowania lub forma podania. Zdjęcia potraw własnej roboty mile widziane, zwłaszcza takich, które rzeczywiście mają sporą dawkę własnej inwencji :)

Przepisy proszę przesyłać na adres: julka@historiekuchenne.paclan.pl

Konkurs trwa od dziś przez tydzień, czyli do 20 grudnia. W przyszłą niedzielę po południu wybierzemy 10 zwycięzców, a to oznacza, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem otrzymają oni od nas zestawy produktów Paclan i Curver.

A co jest do wygrania?

10 zestawów, w skład których wchodzą nieocenieni kuchenni pomocnicy od Paclana – folia do żywności 3w1, papier do pieczenia, rękaw do pieczenia oraz innowacyjne gąbki Soft Power, a także nowość od marki Curver – pojemnik do przechowywania ciast (a także innego pożywienia) z chłodzącymi wkładkami.


27 Listopad 2009

Angielska rewelacja – Pimm’s

Zaszufladkowany do: różne — Tagi: , , , — Julka @ 17:26

A dziś ciekawa historia czegoś odrobinę mocniejszego, lecz przede wszystkim – orzeźwiającego. Wynaleziony w połowie XIX wieku trunek, jest dla Anglików tak samo ważny, jak dobrze zaparzona herbata. Szybko zdobywał popularność, zatem wprowadzono na rynek sześć wersji tego alkoholowego napoju. Tylko Pimm’s No 1 Cup, oparty na ginie, przetrwał w niezmienionej recepturze do dziś. Pozostałe nie wytrzymały próby czasu. Pimm’s to likier o 25 % zawartości alkoholu, który kolorystycznie przypomina wyglądem mocno zaparzoną herbatę z delikatnym dodatkiem czerwieni. Poza ginem, charakterystycznego posmaku nadają mu pozostałe komponenty: cytryny, chinina i mieszanka ziół. Tradycja nakazuje spożywać Pimm’sa  tylko w ciepłe, letnie dni, ze względu na swoje orzeźwiające właściwości. Zimy na razie za oknem nie widać, zatem spokojnie spróbować można go już teraz. W pubach podaje się go jako drink połączony z  plasterkiem cytryny, pomarańczy i zielonego ogórka. Wymienione składniki zalewa się likierem i odstawia w celu „przegryzienia się”. Do zamówionego drinka dodaje się lód, kilka świeżych plasterków mięty i dopełnia lemoniadą. W takim zestawieniu smakuje najlepiej.

2008_05_16-PimmsCup


13 Listopad 2009

Gospodyni – to brzmi dumnie!

Zaszufladkowany do: różne, życie — Tagi: , , — Julka @ 13:08

Czasy, w których bycie gospodynią domową kojarzyło się z obciachem, minęły bezpowrotnie. Teraz, z początkiem XXI wieku, wszelkie domowe obowiązki powracają do łask i stają się równie atrakcyjne, jak ciekawa praca zawodowa czy wszelkiego rodzaju rozrywki. Coraz więcej kobiet z powodzeniem łączy obowiązki związane z karierą z tymi, które czekają na nie po przekroczeniu progu własnego mieszkania. A te z pań, które poświęcają się jedynie domowi, mają coraz więcej okazji, by uczynić z tego nie żmudne zmagania, ale prawdziwą sztukę.

paclan  M

Natrafiłam kilka dni temu na ciekawy artykuł, z którego jasno wynika, że certyfikat gospodyni domowej to takie samo wyróżnienie, jak dyplom poświadczający przebycie prestiżowego kursu w każdej innej dziedzinie. Pewne stowarzyszenie organizuje fundowane z unijnych dotacji kursy, po przebyciu których, kobiety uzyskują tytuł profesjonalnej pani domu. 300 godzin zajęć obejmuje, między innymi, szkolenie z zakresu odpowiedniej prezencji, spotkania z psychologiem, zajęcia praktyczne dotyczące nowoczesnego prowadzenia gospodarstwa domowego oraz szkolenie z podstaw internetu i prowadzenia domowych wyliczeń w arkuszach kalkulacyjnych. Kurs, o którym mowa, przeznaczony jest jedynie dla kobiet bezrobotnych, które po latach spędzonych w domu chcą podwyższyć swoje kwalifikacje. Okazuje się, że to, co przez całe dziesięciolecia było określane mianem “siedzenia w domu”, staje się pożądane. I, jak widać, mało kto naprawdę profesjonalnie potrafi się za to zabrać.


27 Październik 2009

Kino familijne dla żarłoków i nie tylko

Zaszufladkowany do: rodzina, różne, zabawne, życie — Tagi: , , , , — Julka @ 17:16

Niemal rytualną formą spędzania weekendów z rodziną są wspólne wypady do kina. Wiadomo, jedna z osób ma czas (pełne dwie godziny !) dla siebie, drugi rodzic może w tym czasie zasiąść w kinowym fotelu i coś sobie obejrzeć. Wywęszyli biznes producenci z fabryki snów, dzięki czemu dzisiejsze kino familijne, a szczególnie bajki (bo głównie o nich mowa), zawierają treści i dla rodziców, i dla dzieci. Całkiem zabawnie jest obserwować, że w innych momentach zacieszają dzieci, a w innych ich opiekunowie. Poza tym nareszcie jest wymówka, by z czystym sumieniem obejrzeć sobie bajkę, nie będąc posądzonym o infantylizm, zdziecinnienie, tudzież inną przypadłość  nie przystającą dorosłym.

I tak ostatnio na ekrany trafiły dwie historie, które szczególnie warto polecić. Pierwsza z nich to “Klopsiki i inne zjawiska pogodowe”. Temat mi szczególnie bliski, a to ze względu na fakt, że kanwę filmu stanowi historia o deszczu przemienionym w jedzenie. Warte polecenia dla wszystkich pasjonatów kulinarnych uniesień ;)

Drugim filmem, który naprawdę warto zobaczyć (z dzieckiem lub bez), jest “Odlot”. Zapowiedź wydawała mi się infantylna, ot – kolejna piksarowska opowieść o zasadach, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Film porusza tematy ważne (starość, śmierć, ekologia, marzenia, życie) w sposób bezpretensjonalny, ciekawy a momentami bardzo zabawny. Połączenie tych cech w filmach “dla dorosłych” jest przeważnie niemożliwe, a jeżeli już, to towarzyszący temu patos jest nie do wytrzymania. Tu się udało.

Dlatego szanownym rodzicom (i nie tylko) polecamy śledzić filmy animowane !


8 Październik 2009

Matka Polka walcząca?

Zaszufladkowany do: Bez kategorii, różne — Tagi: , , — Julka @ 23:59

Daleko mi do stawania na barykadach za kwestię czystego zlewozmywaka, ale muszę przyznać, że ta inicjatywa rodzimych aktywistek nawet mnie zainteresowała. Niebawem rusza cykl spotkań i warsztatów pod hasłem Koło Gospodyń Miejskich, na których to kobiety z definicji podobne do mnie – muszące pogodzić pracę zawodową z obowiązkami domowymi i macierzyństwem – będą mogły wysłuchać cennych rad, jak walczyć o swoje i jak uświadomić reszcie świata, a zwłaszcza jej męskiej części, że praca w domu powinna być wynagradzana tak samo, jak wszelkie aktywności zawodowe. Inicjatorką akcji jest Sylwia Chutnik, znana z wielu akcji z gatunku feministycznych. Jak myślicie, przyjmie się? Ja, owszem, pomstuję czasem na pełen zlew, gdy wracam po 19 do domu, ale czy naprawdę potrzeba wokół tego robić aż tyle szumu? Niemniej – ciekawe i godne obserwacji, co z tego wyniknie.

proud_housewife_mousepad-p144610314222855191trak_400

Starsze wpisy »

Ta strona jest oparta na WordPressie a talent dają nSeam kreatywni.