Madonna przy garach
Sesja z Madonną, na którą natknęłam się w trakcie wędrówek po sieci, zainteresowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, jak na prawdziwą kobietę przystało, wzdycham do projektów duetu Dolce&Gabbana, do których na razie pozostaje mi jedynie powzdychać, ale kto to wie, co będzie w przyszłości. Po drugie, bawią mnie komentarze plotkarskich serwisów, które wiadomość, że podczas sesji zdjęciowej Madonna naprawdę myła naczynia (!), podały jako niemal sensacyjną. Jestem więcej niż pewna, że świta w domu wokalistki jest liczniejsza niż personel w średniej wielkości markecie, ale to jeszcze nie znaczy, że Madonna nigdy w życiu nie podeszła do zlewu. Choć w takich ciuchach to i ja bym nie podeszła, ale, jak już było wspomniane, D&G na razie mi nie grozi.
A zatem – nowa, bardzo zresztą udana, sesja Dolce&Gabbana na wiosnę/lato 2010 z Madonną jako uroczą kurą domową w roli głównej. Zdjęcia: Steven Klein.



