25 Luty 2010

Z duchami w tle

Zaszufladkowany do: życie — Tagi: , , , — Julka @ 21:42

Bynajmniej nie z tęsknoty za zmierzchem o 15:30 i metrowymi zaspami, z początkiem przedwiośnia sięgnęłam po książkę o zimie przez duże Z. Może nie dosłownie, ale zjawiska pogodowe są tu niejako drugoplanowym bohaterem. Ale po kolei.

Szwedzkie małżeństwo z dwojgiem dzieci, znudzone wielkomiejskim życiem w stolicy, przenosi się na północną Olandię, gdzie kupuje posiadłość nad samym brzegiem morza. Aludden, bo taką nazwę nosi majątek, to XIX-wieczna siedziba latarników, którzy opiekowali się dwiema latarniami morskimi zbudowanymi nieopodal. Katrine i Joakim słyszeli co nieco legend o tym miejscu, ale nie przejęli się specjalnie opowieściami o duchach tych, którzy poświęcili swoje życie dla morza i samego Aludden i z entuzjazmem rozpoczęli renowację wiekowej posiadłości. Sielanka nie trwa długo – Katrine ginie w tajemniczych okolicznościach, a Joakim musi zacząć zmierzać się z czymś więcej, niż jedynie żałobą po stracie żony…

Nocna zamieć Johana Theorina to kryminał, ale, że tak powiem, magiczny. Nie to, żebym wierzyła w duchy i inne nie do końca wiadome zjawiska, ale sugestywne opisy nawiedzonej nadmorskiej posiadłości czy typowych dla Olandii burz śnieżnych tworzą niesamowitą atmosferę. Jeżeli właśnie wprowadziliście się do wiekowej willi na odludziu, może odłóżcie tę lekturę na później? :)

fot. wyd. Czarne

fot. wyd. Czarne


Ta strona jest oparta na WordPressie a talent dają nSeam kreatywni.