Prosta i zdrowa przekąska
Słota i chlapa na razie nas łaskawie oszczędzają, za oknem słonecznie i bajecznie zimowo, zatem – zdrowo! Jednak nie przeskoczymy faktu, że jesteśmy na półmetku okresu, w którym organizm odczuwa brak ciepła, słońca, kolorów i witamin. O ile warzywa o tej porze roku są w bardzo przeciętnej formie i wartości odżywczych mają niewiele, cytrusy trzymają fason. W ramach pożywnej przekąski w środku dnia proponuję zatem prostą do przyrządzenia sałatkę z grejpfrutów.
Składniki
4 różowe grejpfruty
kilka listków mięty
Jak to zrobić?
Grejpfruty dokładnie obieramy, dzielimy na części. Zdejmujemy wewnętrzne błonki i kroimy w dosyć dużą regularną kostkę. Układamy na półmisku i posypujemy miętą. Chłodzimy. Sałatkę można podawać do pieczonych białych mięs, jak również samą.

źródło: bbcgoodfood.com
W jesiennym ogrodzie
Wprawdzie kalendarzowa jesień zawita dopiero 23 września, każdego roku wydaje mi się, że pojawia się już wraz z przesunięciem kartki w kalendarzu z miesiąca VIII na miesiąc IX. Bo trudno nie zauważyć, że w okolicach pierwszego września poranki robią się jakby bardziej mgliste, na trawie i szybach pozostawionego pod domem samochodu pojawia się rosa, a wieczorami czuć wyraźny chłód i nierzadko już zapach palonych w ognisku liści. To taki wstęp do jesieni, może więc powinnam zaznaczyć w samym tytule: co można robić we (wczesno)jesiennym ogrodzie? Bo na gruntowne sprzątanie połączone z grabieniem, paleniem i zbieraniem wszelakich śmieci do worków jeszcze przyjdzie pora.
Na razie korzystajmy z darów natury, bo te z końcem lata i z początkiem jesieni pojawiają się na drzewach i krzewach wyjątkowo licznie. Kto ma skrawek sadu lub choć jedno drzewo owocowe wie, że w przypadku ogrodowych plonów popyt nie zawsze idzie w parze z podażą. Słowem: większość spadnie i przegnije, bo nikt nie nadąży tego wyzbierać, a tym bardziej zagospodarować. Jeśli też borykacie się z takim problemem i serce was boli na widok dziesiątek porzuconych na trawniku na pastwę losu jabłek czy moreli, zawsze możecie obdarować sąsiadów czy znajomych. I jeżeli nie macie przyjemności w delektowaniu się nieco podgnitym jabłuszkiem (ja też nie mam, przyznaję), pozostaje przyrządzenie orzeźwiającego kompotu czy musu owocowego, który jak znalazł nada się do ryżu, makaronu, ciast czy naleśników. Robienie z niego weków to już wyższa szkoła jazdy, ale porcję na kilka dni łatwo można przygotować z jednego garnka wygotowanych owoców.

Jeśli już przyjdzie nam cokolwiek z plonów wyrzucać, nie pozostawiajmy zepsutych owoców luzem w plastikowym czy metalowym kontenerze. Upiorny zapach i roje muszek-owocówek są w takim przypadku jedynie kwestią czasu. Owoce najpierw muszą trafić do plastikowego worka, w którym szczelnie zamknięte (na przykład metalową taśmą w Paclan Magnetic, w których wygodnie można związać koniec z końcem) zostaną przekazane dalej, czyli do kontenera.
Tym, którzy nie maja własnego zaplecza owocowo-przetwórczego, polecamy wizytę na targach i bazarkach. Jesienne plony w marketów to jednak nie to samo. A w kontekście poprzedniego akapitu, nawet zazdrościmy sielskich wycieczek z koszykiem na stragan, zamiast opracowywania logistyki utylizacji ogrodowych odpadów.
